Bobrowniki
Pokaż, jak dojechać

Nie ma śladu po domu w którym przebywał jeden z żołnierzy "Hubala", ale praktycznie w tym samym miejscu mieszkają potomkowie Biskupskich u których się ukrywał. 

10 kwietnia 1942 r.

Pod koniec czerwca 1940 roku miała miejsce ostatnia zbiórka żołnierzy majora Henryka Dobrzańskiego "Huba" na której rozwiązano oddział. Plutonowy Franciszek Głowacz „Lis” nie zaprzestał walki. Utworzył własną siatkę współpracowników, ale początkowo utrzymywał ścisły kontakt z Komendą Obwodu Końskie ZWZ. Z biegiem czasu stosunki te uległy rozluźnieniu. "Lis" prowadził własną walkę. 

     10 kwietnia żandarmi z Radomska i Włoszczowy otoczyli zagrodę należącą do Biskupskich w przysiółku Ściegna pod Bobrownikami. „Lis” przebywał w tym czasie w domu członka grupy, Leona Biskupskiego „Dyszel”. Widząc wchodzących żandarmów Franciszek Głowacz rzucił granat, a sam wyskoczył przez okno i zaczął biec do lasu. Padł skoszony serią na jego skraju. Granat rzucony przez „Lisa” pozwolił uciec „Dyszlowi”. Mimo ran zmylił niemiecki pościg. W odwecie Niemcy zastrzelili jego ojca Franciszka Biskupskiego.

Więcej w historii Obwodu Włoszczowa AK w rozdziale: Inne organizacje konspiracyjne